recenzja - krajanki WINIARY.

Mam za sobą testowanie krajanek WINIARY ze stroną rekomenduj.to
Wszystkie krajanki porozdawane i są jeszcze w trakcie 'testów' ; ) .


Dostałam 3 opakowania x 5 sztuk

1) krajanka buraczkowa

2) krajanka ogórkowa

3) krajanka warzywna


Moim zdaniem jeśli mam wybierać spośród tych trzech wariantów to wybrałabym buraczkową, ale nie jestem ogólnie zachwycona żadną z nich.
Niestety jak dla mnie jest to najsłabszy produkt WINIARY, a testowałam wiele produktów tej firmy.

Krajanka warzywna jest dość słona i kwaskowa, ale gdy rozrzedziłam ją to była nawet zjadliwa.
Choć bez rewelacji.

Krajanka ogórkowa - porażka. Nie smakuje w ogóle ogórkami. Jest tylko kwaśne od octu. Omal cała zupa nie wylądowała w toalecie, ale próbowałam ją odratować przyprawami i domowymi ogórkami.
Otwierając opakowanie, aż mnie zemdliło. Smród był koszmarny. Przez chwilę myślałam, że mi się zepsuło. No, ale zaryzykowałam i zrobiłam .

I jak wspomniałam wcześniej dla mnie najlepszą opcją była krajanka buraczkowa .

WNIOSKI
Lepiej kupić samemu niż tracić pieniądze na to. Niby na opakowaniu napisane by nie doprawiać, ale niestety, aby było to zjadliwe musiałam doprawić po swojemu.
Myślałam, że dzięki tym krajankom zaoszczędzę trochę czasu niż gotować zupę od podstaw, ale ten okropny zapach przy otwieraniu opakowania zapamiętam na długo.
Jedynie te krajanki podratowała krajanka buraczkowa, ale to nie zmienia faktu, że sama z siebie ich na pewno nie kupię.

10 komentarzy:

  1. Osobiście wolę sama przygotować wszystko od początku do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tak samo . myślałam, że to będzie jednak jakieś ułatwienie, bo bym nie narzekała - studia, dom, dziecko - teraz sesja - w czerwcu obrona i tez sie musze zacząć przygotowywać powoli .
    ale jednak jak mam się denerwować to wolę sama gotować, bo lubię to jak mam dla kogo :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobne zdanie na ich temat :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz dość sporo kampanii się zebrało na raz. może się uda w czymś haha :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. o widzisz. jakbym wiedziała to bym ci wszystkie wysłała, a tak wcisnełam prawie wszystkie babci mojej i sąsiadce haha i jeszcze dwóm innym osobom :D. tylko zostawiłam po jedne by każdą z nich przetestować :P

      Usuń
    2. Hehe, co za dużo to też nie zdrowo :) Raz na jakiś czas można zjeść taką zupę z koncentratu. Niby te krajanki skład przyzwoity mają, no ale wiadomo lepiej zrobić od podstaw i wiedzieć co tam dodajemy :)
      Mi to się marzy jakaś pyszna kampania ciasteczek, czy jogurtów. Niestety wszystkie mnie omijają od początku mojej przygody z testowaniem :/

      Usuń
  5. Krajankę warzywną da się zjeść reszta jest do...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi bardziej buraczkowa podeszła, ale ogórkowa to w ogóle katastrofa.

      Usuń
  6. Domowa zupka zawsze jest najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.