Nowy rok. Nowe cele. BZDURA!

Co roku robiłam sobie postanowienia:
1. będę się uczyć
2. zorganizuje się
3. nauczę się języka obcego
4. będę po sobie sprzątać (noo to było jak byłam nastolatką, teraz to już muszę ogarniać chatę)
5. BĘDĘ ĆWICZYĆ.

Ile z Was co roku sobie coś obiecuje , a po kilku miesiącach , ba tygodniach plany szlak trafia?
I ktoś mi jakiś czas temu napisał, że nie ma się co przejmować Nowym Rokiem i nie obiecywać, bo to i tak nic nie da. Każdego dnia się trzeba starać dążyć do celu, który sobie wymierzymy. Są i takie osoby, które nic nie robią i też żyją. Ja tak nie chcę. Czas leci nieubłaganie szybko. Najpierw masz 15 lat i jedynym Twoim zmartwieniem to jest to , że Tomek/Paweł czy Bartek nie chciał się z Tobą umówić albo , że cała Twoja szafa pęka w szwach, a Ty nadal nie masz się w co ubrać :D .
Nim się nie obejrzysz już masz lat 18 - a tu matura (no chyba, że się jest w technikum .. albo zawodówce), i się przejmujesz czy zdasz (albo masz to gdzieś , bo i tak nie idziesz na studia, ale podejść można), jakie studia masz wybrać.
Jak już jesteś na tych studiach to pierwszy rok tak Ci szybko zleci, że nie będziesz wiedziała kiedy . I niespodzianka  - już kończysz studia. I co dalej? Praca, dom, rodzina ?? Jak już to wszystko masz to sama wiesz, że przy dziecku/dzieciach czas leci. Miałam 22 lata, w ciąży byłam - o proszę w lipcu będę miała 25. I co?? Jeszcze 5 lat i mam 30 ?? :o

Będę z Wami szczera. Jeśli chodzi o moje ciało zapuściłam się totalnie. Jest na tyle źle, że sama ze sobą źle się czuję , a to jakiś znak. Wracając do postanowień noworocznych - moim właśnie było ćwiczyć. Poćwiczyłam tydzień i przestałam. Czemu? Nie pamiętam. Zapewne miałam jakieś wymówki, a to dziecko, a to zmęczona jestem, a to mi się nie chce (prędzej to ostatnie), ale powiedziałam sobie DOŚĆ !!
Szkoda, że tak późno, ale lepiej później niż wcale. Nie mam dostępu do siłowni czy basenu, ale mam dziecko, wózek  - spacery. Mój kochany mężczyzna załatwił mi za UWAGA - wódkę załatwił mi orbitrek , ale go jeszcze nie mam. Mam stepper i hantle (1,3 i 5kg). Do tego jak taka fajna pogoda to czas wyjąć skakankę, którą kiedyś miałam w pudełku Shinybox :) . Ćwiczę w domu z YT. Za dnia szukam sobie jakiś fajnych ćwiczeń na różne partie ciała.

Dam radę ! Bo my kobietki jesteśmy silne !!
Do tego założyłam zeszyt i będę się mierzyć co dwa tygodnie - nie za często ??

Gorzej z dietą, ale się będę starała. Dziś na próbę zrobiłam sobie płatki ryżowe z płatkami owsianymi na mleku. Dałam kapkę jogurtu naturalnego i kapkę soku wiśniowego (do rozdrabniania z wodą). Banan + kiwi i posypane otrębami. Nawet moja córcia się zajadała :D .


5 komentarzy:

  1. Też co roku sobie robię takie postanowienia, jednak ostatnio stwierdziłam że każda pora roku jest dobra by takiego wyzwania się podjąć i go dotrzymać, wystarczy tylko chcieć :)
    http://mydreamand-i.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i bardzo dobre podejście. ja od stycznia to dopiero w kwietniu "dojrzałam" do tego by coś zmienić, bo CHCĘ, a nie na siłę :)

      Usuń
  2. Ja sobie postanowiłam że nie będę jadła słodyczy...A w pierwszy dzień roku najadłam się tyle ciasta że wstać cie mogłam.......
    http://ameliakolek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :D ja czasem mam tak, że jak się najem słodyczy / pizzy / fast-foodów to potem lecą teksty " już nigdy tego nie tknę", a dwa dni po...znowu to samo :D

      Usuń
  3. Wygląda smakowicie :)
    http://malwinabeczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger