dove oxygen moisture - recenzja

dove oxygen moisture - recenzja


Jakiś czas temu na stronie wizaz.pl wygrałam szampon i odżywkę z DOVE.
Oczywiście nie wiedziałam, że wygrałam cokolwiek, bo nawet e-maila nie przysyłają, więc jak paczka przyszła to byłam lekko zmieszana i zaskoczona.

Niestety te produkty nie spełniły moich oczekiwań. Oprócz pięknego opakowania i zapachu reszta zostawia wiele do życzenia.

Po szamponie miałam włosy jak siano. Były nieprzyjemne w dotyku (szorstkie), włosy szybko się przetłuściły , a tubkę ciężko otworzyć mając mokre ręce.

Odżywka wcale nie lepsza. Efektem używania tych produktów było to, że następnego dnia musiałam umyć włosy, bo nie mogłam ich nawet dotknąć.

Oba produkty trafiły w dobre ręce, bo niestety u mnie się nie sprawdziły.

Okazało się, że wygrałam znowu konkurs na wizaz i dostanę znowu taki zestaw, ale z innej serii. Mam nadzieję, że te co przyjdą spełnią moje oczekiwania :) .

Zapewne te kosmetyki nie są dobrze dobrane do moich włosów, ale opinie są różne, więc samemu się trzeba przekonać.
Cena też dość wysoka , bo około 20 zł.

Moja ocena: 2/10

oczyszczający krem do twarzy repechage - recenzja

oczyszczający krem do twarzy repechage - recenzja

Każda z nas się maluje, czy to podkreślamy oczy tuszem, czy nakładamy tylko podkład do twarzy.
Okazuje się, że co trzecia Polka nieprawidłowo wykonuje demakijaż, a jedna na pięć nie robi go wcale. Zaskórniki, zatkane pory, matowość i brak kolorytu - to wszystko efekty spowodowane przez zanieczyszczenia osiadającej na naszej skórze. 
Odpowiedni demakijaż jest niezbędnym krokiem pielęgnacyjnym.

Jak dbać o skórę? 

1. Codziennie przed wyjściem na zewnątrz użyj produktów z filtrem UV. 
2. Zacznij właściwą pielęgnację wcześniej i ciesz się zdrową i młodą skórą dłużej.
3. Codziennie wieczorem dokładnie oczyść skórę.
4. Woda to życie, także dla Twojej skóry.
5. Zdrowe życie, to zdrowa skóra. 
6. Zainwestuj w dobry kosmetyk do demakijażu i krem pielęgnacyjny
7. Akceptuj i kochaj siebie !!!

O firmie:

Amerykańska marka Repêchage istnieje na światowym rynku od ponad 35 lat. Firma tworzy, udoskonala i produkuje najwyższej jakości kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji skóry twarzy i ciała. Repêchage  wykorzystuje doskonałe walory lecznicze i upiększające alg morskich, łącząc korzyści naturalnych składników roślinnych z najnowocześniejszą technologią. Bezpieczeństwo i najwyższa jakość produktów Repêchage potwierdzone są certyfikatami  EcoCert, GMP i ISO 9001, a także opatentowanymi procedurami. 

Wykorzystanie najlepszych właściwości alg morskich, naturalnych substancji roślinnych i najnowszych technologii w produkcji kosmetyków:

- bez parabenów,
- nie testowanych na zwierzętach,
- bez sztucznych barwników i zapachów,
- ręcznie pakowanych,
- z materiałów pochodzących i nadających się do recyklingu,
- w 100% wyprodukowanych w USA,
- bezpiecznych dla kobiet w ciąży, osób z chorą tarczycą i pacjentów onkologicznych,
- marka certyfikowana przez ECOCERT, GMP i ISO9001, nagradzana i obecna w mediach m.in.: Vogue, Glamour, W Magazine, Elle, New York Times, CNN.


Do testów dostałam mleczko oczyszczające - głęboko oczyszcza regulując wytwarzanie sebum oraz poprawia poziom nawilżenia skóry. Łagodna formuła z dziurawcem oddziałuje korzystnie również na wrażliwą skórę (potwierdzam!). Kompleks z białą i zieloną herbatą zapewnia ochronę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. 



Mleczko dobrze oczyszcza skórę i posiada wygodny aplikator z pompką.
Póki co jestem bardzo zadowolona z kosmetyków Repechage i myślę, że zostanę przy nich dłużej.
Moja cera jest mieszana, ale też wrażliwa i muszę uważać jakie kosmetyki testuje, a ten sprawdził się w 100%.

Pamiętaj: Zawsze po demakijażu używaj toniku, ponieważ przywraca odpowiednie pH skóry i pozwala zachować równowagę kwasowo-zasadową. 
Tonik to nie produkt do demakijażu  - używamy go dopiero na oczyszczoną skórę. 

Oprócz kremu seria T-zone Balance posiada w swojej ofercie także: tonik, peeling, krem, serum. 
Jeśli jesteś zainteresowana/y zapraszam na stronę --> klik !!!!!!!!!!!!!!!!!!

 ஐ  

Link na stronę --> Repechage
Link na facebook --> Repechage
Link na instagram --> Repechage
eveline, lakiery, współpraca

eveline, lakiery, współpraca

Ostatnimi produktami, które zostały mi do przetestowania z Eveline to lakier i top coat.

Lakier do paznokci z serii Color Edition jest przepiękny. Kolor bordo, więc nada się do każdej stylizacji i pasuje do niemal każdego koloru.
Czytałam sporo recenzji na temat tego lakieru i niemal wszystkie kobiety się nim zachwycały - i miały rację.
Lakier kryje już po pierwszym nałożeniu, ale z przyzwyczajenia nałożyłam drugą warstwę, szybko wysycha.
Okazało się, że w mojej kosmetyczce już posiadam kilka lakierów od Eveline, ale jeszcze nie testowane, bo czasem mam tak, że potrzebuje kupić jakiś lakier, a potem się nazbiera i o nich zapominam. Dzięki temu testowaniu porobiłam sobie porządki i o to się znalazły inne ;) .




X-treme Gel Effect posiada innowacyjną formułę z kompleksem Liquid Glass (nadaje efekt żelowego manicure). Nadaje paznokciom połysk i blask. Top jest odporny na ścieranie.
Jest stosunkowo tani co zachęca do kupna.
U mnie świetnie się sprawdził jako odżywka do paznokci.




I tak przetestowałam wszystkie kosmetyki, które dostałam do testowania od Eveline.
Jedyny produkt, który nie spełnił moich oczekiwań to matowa pomadka, kolor nie trafiony, ale pomadka sama w sobie cudo ! Mam nadzieję, że współpraca będzie na dłużej i będę mogła poznać inne kosmetyki tej firmy.


testowanie z dumel - recenzja

testowanie z dumel - recenzja

W sierpniu firma DUMEL szukała 120 blogerów do testowania zabawek. Można było się zgłaszać podając bloga i kategorię wiekową dziecka: 0-1 rok, 1-2 lata, 5-6 lat.
Nam się udało zakwalifikować do kategorii 1-2 latka.

► strona internetowa: klik
► fan page na facebooku: klik
► instagram: klik

zdjęcie pożyczone od Dumel z fanpage FB


Moja córka 17 września będzie miała 2 latka. Zabawka, którą dostałyśmy do testowania zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Cóż... po prostu się nie spodziewałam tak pięknej paczki.

A co dostałyśmy .... ?

Odkrywczy domek

A w całości wygląda tak:


Domek jest bardzo kolorowy i przyjazny dla oka. Moja córka od razu się nim zainteresowała, zresztą ja też. Zabawka jest przeznaczona od 24+, więc za 2 dni Oliwia się będzie mogła bawić "legalnie" :D . Domek posiada 3 pomieszczenia, no właściwie 4. U góry widzimy łazienkę i pokój, a na dole po otworzeniu klapy jest kuchnia i po lewej stronie mini-pralnia, ale nie jest oddzielone ścianą tak jak u góry. 

Na górze widać wannę, toaletę, umywalkę z lustrem. W pokoju łóżko, lampka nocna, telewizor i komputer (po lewej stronie koło lampki). 

Widok po otworzeniu drzwi. To różowe to pralka, którą można nacisnąć.A obok (to białe) to już element kuchni.


Na dole mieści się kuchnia , to fioletowe to lodówka (można ją otwierać i właśnie jest otwarta), przed lodówką jest telefon , a także są schody na górę, które jak widać kończą się i nie ma dziury żeby przejść na piętro. 

Koło schodów znajduję się budka z pieskiem, a pieska można "wcisnąć" do budy.

Przy drzwiach frontowych znajduje się przycisk światła (po prawej stronie), a po drugiej stronie (lewej) jest dzwonek. Drzwi się również otwierają. 



Klapka domku jest ruchoma i można ją również zdemontować. Okienko również można zamykać i otwierać, bardziej rozsunąć, pod parapetem jest dżdżownica, którą przesuwamy w lewo i prawo i okno się otwiera albo zamyka.
A w okienku czai się....
kotek ;)

Koło domku jest również drzewo, na którym się znajduję przycisk, a po włączeniu go migają te dwie czerwone lampki. Na drzewie jest wiewiórka (co robi zaprezentuje później w filmiku), dookoła drzewa jeździ samochód, ale nie sam - samemu trzeba go obracać poprzez pszczołę (również zobaczycie to na filmiku). 




Zabawka posiada 2 tryby zabawy, w zależności od przycisku, który wybierzemy.
a) przycisk z nutką - wszystkie elementy się święcą i oddają odgłosy w zależności czym jest, np. telefon dzwoni, toaleta się spłukuje itp.
b) przycisk z głośnikiem - wszystkie elementy, które naciśniemy słyszymy piosenkę albo historyjkę. 


Domek posiada również dwa elementy na dachu. Można zmieniać pory dnia: dzień/noc, a także w kominie znajduje się szop (?) , którego można "wcisnąć" do komina.


Do domku również były dołączone 4 części ruchome służące do zabawy.
- fotel
- dziewczynka
- chłopiec
- telewizor

Telewizor ma trzy programy. Można obracać ekranem. 

Jak widać zabawka posiada tyle elementów, że dziecko ma co robić. Naciskając różne elementy poznaje jego dźwięki, a gdy dziecko będzie starsze będzie się uczyć wierszyków np. o kąpaniu czy pójścia spać, więc zabawka posłuży nam na dłużej.

A teraz obiecane filmiki.

1. Wiewiórka na drzewie

video

2. A tu dokładniej jak mniej więcej "działa" domek.


video

Niestety napotkałam kilka minusów: 

1. Moja córka ma problem z wiewiórką, nie umie sama go pociągnąć na dół, czasem i ja mam problem, ale nie jest źle. Z czasem się powinna nauczyć.

2. Naszej wiewiórce ze stopy wystaje coś ostrego. To chyba wina przy produkcji, ale muszę uważać, by ten element co wystaje i jest kujący to żeby go nie dotykać. Córka wiewiórki na razie i tak nie dotyka, bo nie umie go sama pociągnąć na dół , więc zazwyczaj mnie o to prosi.

3. Ta zabawka niestety nie posiada wyłącznika. Oczywiście jak go zostawicie i go nie ruszacie to się nic nie stanie, ale lepiej w nocy nie natknąć się przypadkiem na tą zabawkę, bo zacznie Wam grać albo śpiewać ;). 

Jednak z córką jesteśmy bardzo zadowolone. Oliwia się codziennie nim bawi. Ten domek świetnie by się nadawał na te figurki z kinder-niespodzianki z czasów lat 90 i 2000, bo nie wiem czy teraz też są takie figurki, ale więcej jest do składania itp.



Pomimo kilku wad i tak domek oceniam na 10/10. 
Oliwia  z chęcią się bawi, klika przyciski. Tak mi się spodobały zabawki firmy DUMEL, że kupiłam jej na urodziny zabawkę własnie z tej firmy! :) i obiema zabawkami lubi się bawić, więc myślę, że przy tej firmie zostaniemy na dłużej.

Pielęgnacja stóp i dłoni. Wyzwanie #6

Pielęgnacja stóp i dłoni. Wyzwanie #6


Czas na kolejne i ostatnie wzywanie ! Niestety tak jak pisałam wcześniej jestem bardzo do tyłu z wyzwaniami,więc nadrabiam wszystko w jeden dzień.


pielęgnacja dłoni


Posiadam tylko dwa kremy do rąk, ponieważ nie lubię mieć za dużo kosmetyków, a potem wywalać. Używam ich naprzemiennie i są już w opłakanym stanie ;).
Oba kremy pięknie pachną, dobrze się wchłaniają i są bardzo wydajne.
Zresztą pisałam recenzję już o kremie Garnier (klik) !

W okresie zimowym moje ręce wołają o pomstę do nieba i wtedy niezbędny jest właśnie krem do rąk, oba spisują się u mnie rewelacyjnie i nie potrafiłabym wybrać jednego. Choć minusem Garniera jest nakrętka, jednak wolę na "klik" , szybciej i łatwiej.


pielęgnacja stóp


Jak dbam o stopy ?? 


Tarka elektryczna SCHOLL. Bardzo dobra i łatwa w obsłudze. Produkt trochę dla leniwych albo mających mało czasu :)
Dwie następne są z Oriflame. To pierwszą koło scholl mam bardzo długo i sprawdza się rewelacyjnie.
Ostatni produkt to pumeks kupiony dosłownie za grosze, ale trzeba być ostrożnym, bo jest bardzo ostry ;).

Nawilżanie


Uwielbiam krem Nivea Soft, dla mnie świetny produkt. Bardzo dobrze nawilża skórę, często używam tego kremu do stóp i efekt jest zachwycający.
Drugi krem regeneruje i nawilża stopy. Opakowanie poręczne i wygodne. 

Moczenie



Mając więcej czasu moczę nogi w solach morskich. Te są kupowane w biedronce i mimo ceny (bardzo tanio) jestem mile zaskoczona tymi solami. Częściej używam ich do stóp niż do kąpieli. 
Ulubione perfumy. wyzwanie #5

Ulubione perfumy. wyzwanie #5


Trochę jestem w tyle jeśli chodzi o wyzwania z Trusted Cosmetics dlatego dzisiaj wstawię dwie notki, aby "dokończyć" wyzwanie :) .

Wyzwanie piąte to ulubione perfumy ! Nie mam ich wiele, bo nie potrzebuję. Nigdzie aż tak nie wychodzę, aby się codziennie psikać, więc nie czuję potrzeby, aby mieć ich nieskończoną ilość.


1. Donna La Rive - woda perfumowana. Niestety mimo, że lubię ten zapach to nie utrzymuje się długo, ale mam sentyment do tego zapachu. Drogi nie jest, bo nie wychodzi za niego nawet 20 zł.

2. Miss Relax (Oriflame) - mgiełka zapachowa. Kiedyś zamówiłam w ciemno i nie wiedziałam czego się spodziewać, ale perfum zrobił na mnie wielkie "wow". Zapach jest obłędny. Flakon jest plastikowy, więc można go nosić przy sobie. Opłaca się kupić w promocji (ja kupiłam!). Minusem niestety jest trwałość zapachu. Chyba trzeba byłoby kupić perfum za ponad 100 zł, by zapach się utrzymywał.

3. FM - dostałam ten perfum i mam go od nie dawna. Ogólnie ładnie pachnie i dłużej się utrzymuje niż poprzednie, które opisywałam.

4. Iphone - ten perfum wymieniłam za punkty. Nie wiem jaką ma dokładną nazwę. Właściwie to był zestaw produktów. Zapach ma średni. Rzadko się nim psikam.

5. La rive - dostałam ten perfum, nawet go lubię. Ma przyjemny zapach, który utrzymuje się do kilku godzin, nie wietrzeje szybko.

Z tych wszystkich nie przepadam za perfumem Iphone i pewnie w ostateczności wyląduje jako czyścik do komputera ;) .
lenor unstoppables - recenzja.

lenor unstoppables - recenzja.

Witajcie !
Dziś przychodzę do Was z notką na temat perełek do prania od Lenora.
Niestety nie udało mi się zakwalifikować do kampanii na everydayme, ale dzięki znajomej blogerce miałam okazję przetestować chociaż próbkę.

Testowałam dzięki Ewelinie >> KLIK <<

Oczywiście naczytałam i nasłuchałam się od znajomych, że badziewne, że zapach się długo nie utrzymuje, że drogie, że takie i owakie.
No, ale samemu trzeba przetestować, by mieć jakąkolwiek opinię . Tak, więc zapraszam Was na mega krótki post :D .

Kiedy koperta do mnie przyszła i tylko ją otworzyłam od razu poczułam piękny zapach. Bardzo żałowałam, że nie udało mi się dostać do kampanii, ale trudno - będą inne :) .

Taką próbkę udało mi się podzielić na 3 prania . Głównie prałam ręczniki i pościel.
Pranie wieszałam głównie na dworze, bo słoneczko i cieplutko to wiadomo  - szybko wyschnie. Nawet mimo tego było czuć piękny zapach i nie zawiodłam się.


Dodatkowym plusem tych perełek jest to, że bardzo dobrze się rozpuszczają i nie zostawiają żadnych plam ani śladów.
Niestety dużym minusem tego produktu jest jednak cena. Kosztuje około 25-26 zł, ale chętnie bym kupiła jakby była na promocji, aby móc przetestować inne warianty.

Bardzo się cieszę, że nie uległam znajomym i nie odpuściłam, bo to taki "badziew". Mimo wszystko jestem bardzo mile zaskoczona i zadowolona z tego produktu.

A Wy jak oceniacie perełki od Lenora? Komuś się udało dostać do kampanii? :)
Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger