domowe brudy, czyli poszewki na poduszki, w których można się zakochać

domowe brudy, czyli poszewki na poduszki, w których można się zakochać

Zaczęłam się interesować dodatkami do domu, aby jakoś te swoje cztery kąty urozmaicić by było przytulniej w domu. 

Sklepem, którym zaczęłam się interesować to domowe brudy :), ale niech nie zmyli Was nazwa. 
Mają ciekawy asortyment i już zakochałam się w kilku rzeczach. Ceny moim zdaniem są na każdą kieszeń, więc każdy znajdzie coś dla siebie. 

Dostałam od nich przepiękne poszewki, które są miękkie i bardzo dobrze się na nich śpi. 



Poszewki są tak elektryzujące, że nie można się napatrzeć. Uwielbiam takie motywy. 

Tył poszewki jest biały i miękki. Wymiary poszewki to 45x45 cm. 


Zbliżają się Święta, więc motyw jak najbardziej na plus. Obrazki przyciągają uwagę. 
Na stronie jest sporo rzeczy, które na pewno kupię w niedalekiej przyszłości. Może komuś się coś spodoba i na Święta pod choinkę kupi? ;)

Zapraszam do polubienia





blogosfera - edycja listopadowa

blogosfera - edycja listopadowa



Blogosfera Canpol Babies nie przestaje mnie zaskakiwać.
Mimo, że nie udało mi się jeszcze nic przetestować to na jednym z blogów udało mi się wygrać butelki CB :)


Jeśli tak jak ja lubicie testować produkty, a tu testerami będą dzieci to zapraszam wszystkich do Blogosfery gdzie można przetestować świetne produkty albo stworzyć konkurs - do wyboru do koloru ;) .

W tym miesiącu do przetestowania elektryczny sterylizator parowy i butelki.


moje pierwsze testowanie ze streetcom, czyli lego duplo !

moje pierwsze testowanie ze streetcom, czyli lego duplo !

Na streetcom jestem od 2 lat i nigdy nic nie testowałam. Jedynie kilka razy miałam potwierdzenie adresu, ale do kampanii się nie dostałam. I jest przełom. Dostałam się do świetnej kampanii jaką jest testowanie zabawki od Lego Duplo ! Byłam  szczęśliwa kiedy dostałam e-maila, że jestem w gronie ambasadorek.



Testuję produkty właśnie od około 2 lat i mniej więcej wtedy się zapisałam na stronę streetcom. Mają wiele wspaniałych kampanii, ale mi jakoś ciężko się tam dostać. No cóż...nie tracę nadziei i mam nadzieję, że na tej jednej kampanii się nie skończy.



Paczka przyszła bardzo szybko. Aż koleżanka była zdziwiona, że tak szybko paczuszka doszła.
W środku znajdował się pociąg z cyferkami dla mojej córeczki jak i 10 mini-zestawów do rozdania.
Nie miałam większych problemów z rozdaniem ich, bo znam dużo Mam z dziećmi, więc mogłam uszczęśliwić kilkoro dzieci.


Lego Duplo wywarło na mnie ogromne wrażenie. Nigdy nie miałam styczności z tymi klockami, ale oczywiście znałam je jak i firmę. Nie wiedzieć czemu uważałam, że moje dziecko jest jeszcze za małe na te klocki , bardzo się myliłam. Moja córka potrafi długi czas spędzać na układaniu ich i sama czasem nie mogę wyjść z podziwu jakie ona ma pomysły ;) .

Klocki są duże, łatwo się je układa i przede wszystkim są kolorowe i przyciągają uwagę dziecka. Dodatkowo są solidnie zrobione i nie posiadają małych elementów - może poza dodatkami typu figurki.




ślimaczek z mini-zestawu :) 


Oliwia ma ponad 2 latka, uwielbia zabawę z tymi klockami. Gdybym wiedziała wcześniej to od razu bym kupiła, a teraz szukam innych zestawów, aby zabawa była świetna - im więcej tym lepiej ;) .
Klocki rozwijają wyobraźnię i kreatywność, później przy nauce liczenia również się przydadzą. 
Jestem bardzo zadowolona z tej kampanii i to, że udało mi się do niej dostać ! Super zabawa dla najmłodszych.

#LEGODUPLO #BawiIUczy #SwiatLEGODUPLO #KreatywnoscMaluszka
#streetcom

fluid lirene perfect tone - recenzja

fluid lirene perfect tone - recenzja

Na stronie test kosmetyków wygrałam fluid Lirene. Jak dostałam e-maila byłam bardzo szczęśliwa, bo nigdy nie testowałam fluidu z tej firmy. Trochę czekałam na paczkę, już myślałam, że to jakiś pic na wodę, bo stronę nie dawno znalazłam i nie miałam jeszcze wyrobionej opinii.
Paczka doszła. Fluid był bardzo dobrze zapakowany i nie został uszkodzony w czasie transportu.


Cerę mam bardzo jasną, więc ciężko mi dobrać podkład czy fluid. Napisane na opakowaniu jest, że "dopasowuje się do koloru cery" . Od razu zabrałam się za testowanie.
Pierwsze co zwróciło moją uwagę to sposób aplikacji. Jestem przyzwyczajona do pompki, bo łatwiej nabrać produkt tyle ile potrzebuję.

Dostałam produkt wadliwy i powinnam mieć z pompką, a nie łopatkę.


Krycie moim zdaniem jest bardzo dobre. Fluid mnie zaskoczył, oczywiście pozytywnie.
Bardzo spodobał mi się zapach fluidu. Jest delikatny i nie jest drażniący.

Świetny efekt przed nałożeniem fluidu Lirene daje wcześniejsze nałożenie na twarz kremu nawilżającego (u mnie Nivea).



SKŁADNIKI



Aqua (Water), Isododecane, C12-15 Alkyl Benzoate, Dicaprylyl Carbonate, Glycerin, Titanium Dioxide, PEG-30 Dipolyhydroxystearate, Silica, Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Polyglyceryl- 4 Isostearate, Magnesium Sulfate, Aluminium Hydroxide, Hydroxyacetophenone, Polysilicone-11, Synthetic Fluorophlogopite, Triethoxycaprylylsilane, Disteardimonium Hectorite, Disodium EDTA, Propylene Carbonate, Ethylhexylglycerin, Sodium Hyaluronate, Tin Oxide, Phenoxyethanol, Parfum (Fragrance), CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77492 (Iron Oxides),  CI 77491 (Iron Oxides), CI 77499 (Iron Oxides).




Ktoś miał okazję używać tych fluidów?? Jesteście zadowolone?
Obalamy śniadaniowe wymówki z Lubellą

Obalamy śniadaniowe wymówki z Lubellą

Płatki śniadaniowe jem odkąd pamiętam. Ostatnio bardzo zainteresowałam się firmą Lubella, która zaczęła produkować różnego rodzaju płatki pszenna/ ryżowe/ corn flakes/ mlekołaki .. mogę wymieniać bez końca.
Dlatego też spróbowałam nawiązać z Nimi współpracę i udało się.


Dostałam 6 opakowań po 3 różne rodzaje płatków:
- corn flakes klasyczne
- corn flakes pełne ziarno
- płatki żytnie



Każdy doskonale wie, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia, aby móc prawidłowo funkcjonować przez cały dzień , ale tak szczerze - kto je śniadanie? Ja się muszę przyznać, że nie zawsze mam czas.Czasem znajdę jakąś wymówkę !

1. Nie mam czasu
2. Nie chce mi się --> moja najczęstsza wymówka 
3. Przygotowanie śniadania zajmuje mi za dużo czasu
4. Rano nie jestem głodna i nie mam ochoty jeść
....

Wymówek można szukać w nieskończoność. Ilu ludzi tyle wymówek, każdy ma inną.

Nie warto omijać śniadania, ponieważ zwiększa ono przemianę materii i podkręca nasz metabolizm.
Ja znalazłam na to receptę - zaczęłam wstawać wcześniej, by móc zjeść dobry posiłek.

Bardzo lubię od czasu do czasu się zrelaksować. Moja chwila dla mnie to...ciepła kąpiel i dobra książka. Niestety wieczorem nie mam czasu aby napuścić wody do wanny i móc poleżeć. Przy mojej 2-latce ciężko cokolwiek zrobić.
Zaczęłam sobie odbijać te wieczorne kąpiele ... rano. Połączyłam przyjemne z pożytecznym. W czasie, gdy woda się napuszcza do wanny ja przygotowuje posiłek, który jem w wannie - no bo kto mi zabroni ?

A o to mój przepis na doskonałe śniadanie.

Składniki: 
- jogurt naturalny
- płatki ryżowe pół szklanki (50g)
- szklanka mleka
- płatki śniadaniowe Lubella
- ulubiony owoc/owoce
- otręby żytnie
- płatki owsiane




Wykonanie jest bardzo łatwe i szybkie.

1. Mleko zagotowujemy z dodatkiem płatków ryżowych i 2-3 łyżeczkami płatków owsianych. Trzeba mieszać, ja gotuję na małym ogniu czasem zostawiając na chwilę, ale trzeba uważać, by nie przypalić. Gotować około 5 minut.
2. Wyłącznik palnik i zostawić na kilka minut, aby stężało.
3. Przelać płatki do naczynia / kubka , z którego będziemy jeść.
4. Układam warstwami jogurt naturalny i na przemian płatki pełne ziarno/żytnie i corn flakes klasyczne. Na wierzchu musi być jogurt naturalny.
5. Posypuje na jogurt otręby żytnie.
6. Dodajemy ulubione owoce. U mnie miał być banan, ale moja 2-latka zjadła, więc zostałam przy mandarynkach, którego mam nadmiar. Dla tych co lubią słodkie można dodać jeszcze mlekołaki Lubella, które również mam na zdjęciu, ale ja nie dodawałam.

Smacznego! :) 




Wieczorem nigdy nie mam czasu na relaksacyjną kąpiel, więc wyleguje się rano w wannie jedząc śniadanie :) . Przyjemne z pożytecznym i nim się córka obudzi to jestem wykąpana, najedzona i zrelaksowana ! 

obalamy śniadaniowe wymówki z Lubellą, yummi :D 

A teraz przyznać się kto je śniadanie, a kto nie? :D 
corn flakes - zdrowe śniadanie dla najmłodszych (i nie tylko) z lubellą

corn flakes - zdrowe śniadanie dla najmłodszych (i nie tylko) z lubellą

Moją kolejną współpracą i bardzo udaną jest firma Lubella. Od dawna sobie cenię ich produkty także kupuje je z największą przyjemnością. W szczególności uwielbiam makarony.

Nowością były dla mnie płatki śniadaniowe. Najpierw zobaczyłam kampanię na streetcom, ale niestety nie udało mi się dostać, a potem u koleżanki na blogu zobaczyłam mlekołaki i od razu poleciałam do sklepu, by je kupić.
Cena bardzo dobra w stosunku do opakowania. W moim domu od razu wszystkim zasmakowało.

Pomyślałam sobie, a napiszę do firmy o współpracę. Chętnie poznam inne smaki. Na paczkę nie musiałam długo czekać.


Dostałam 3 rodzaje płatków po 2 opakowania.


- corn flakes pełne ziarno
- corn flakes klasyczne
- płatki żytnie

O dzieciństwie przypomniały mi płatki klasyczne corn flakes. Wiele lat nie mogłam jeść płatków, bo miałam alergię na mleko, z czasem po lekach ustało i od nie dawna znowu mogę się cieszyć produktami mlecznymi :) - oczywiście z umiarem.

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Daje nam siły i pobudza nasz organizm.

Dzięki wartościowym składnikom oraz starannemu wypiekowi mają wyjątkowy smak i są chrupiące.
Zawierają wiele witamin i minerałów: witaminę B1, miedź, fosfor, a także błonnik.




Wszystkie płatki mi smakują. Jem je różnie. Same z mlekiem, albo z jogurtem naturalnym i owocami. Ostatnio zrobiłam mus truskawkowy i dodałam płatki żytnie. Śniadanie wcale nie musi być nudne i oklepane. 

Polecam wszystkim sięgnąć po zdrowe płatki od Lubelli :) . 

Zapraszam również do obserwacji stron społecznościowych: 



Bądź piękna z Mary Kay

Bądź piękna z Mary Kay

Bardzo mi zależało na współpracy właśnie z tą firmą. Byłam ciekawa tych kosmetyków, a słyszałam i czytałam wiele pozytywnych opinii. Oczywiście samemu się trzeba przekonać czy są warte uwagi.




Pozwól się zachwycić z kosmetykami Mary Kay.

Kiedy doszła do mnie paczka od razu przystąpiłam do przetestowania ich.







Bardzo spodobał mi się pędzel do podkładu mineralnego. 
Uchwyt jest wygodny, dobrze leży w dłoni i jest wykonany z wysokiej jakości włosia. 


Jedynym minusem jaki zauważyłam to to, że kiedy umyłam pędzel i wysechł to odstawały pojedyncze włosia. 

 ♡  

Mineralny podkład pudrowy jest dla mnie za ciemny. Jak go testowałam i nałożyłam na twarz wyglądałam jak murzynka. Niestety ciężko dla mnie dobrać kosmetyki, bo jestem bardzo blada i używam tych najjaśniejszych. Sam puder jest rewelacyjny. Świetnie się go nakłada pędzlem, ale kolor za ciemny. 



  

Dostałam do przetestowania dwie konturówki do ust + konturówkę do oczu.

Konturówki są w kolorach: soft blush i neutral.
A konturówka do oczu jest w odcieniu deep brown (konturówek do oczu nie używam, ale tę wypróbowałam i aplikacja jest łatwa, a sama konturówka jest miękka dzięki czemu ułatwia precyzyjną kreskę pod okiem).



Bardzo mnie zaskoczyły, oczywiście pozytywnie. Najbardziej podoba mi się ten odcień najjaśniejszy, bo nie lubię mocnego makijażu. Konsystencja jest gładka i kremowa, nie rozmazuje się. 

  
Błyszczyk nourishine plus, peach glow
Absolutny hit dla mnie ! Pierwsze co przyciągnęło moją uwagę to poręczne opakowanie. Błyszczyk jest w szklanym opakowaniu o pojemności 4.5ml, Zapach jest cudowny. Dostałam wersję peach glow, więc pachnie mi brzoskwinią. Błyszczyk jest trwały, gdy jadłam i piłam usta przestają się błyszczeć, ale pigment zostaje. 





  
Mini kompakt Mary Kay + cień do powiek (sweet cream) 

Niewielki kompakt, który możesz zabrać gdzie tylko chcesz. Cieszy się wieloma możliwościami, lusterko ułatwia poprawę makijażu, a ukryta pod spodem płytka utrzymuje aplikatory i produkty. 

W środku mam umieszczony cień do powiek w kolorze sweet cream, jest cudowny. Delikatny i taki jaki lubię. Gładko i równomiernie się rozprowadza. 





  

Puder sypki transparentny   
Puder zamknięto w plastikowym opakowaniu. Nałożony na czystą skórę matuje ją i wygładza. 
Ładnie współgra z podkładami - nie ścina ich i nie waży. Puder jest drobno zmielony. Łatwo się go nakłada na pędzel, a nadmiar należy strzepać. Skóra się po nim nie świeci, a makijaż utrzymał się przez cały dzień. 

  
Tusz do rzęs Lash Love

Tusz wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Producent obiecuje pogrubienie rzęs, ale u mnie je wydłużyło co nie zmienia faktu, że pozostawia efekt pięknych i naturalnych rzęs. 
Silikonowa szczoteczka umożliwia precyzyjne dotarcie do wszystkich rzęs, bardzo ładnie je rozczesuje, tusz się nie rozmazuje ani nie obsypuje, nie skleja rzęs, nie kruszy się i nie pozostawia grudek. Plusem jest też dostępność wariantu wodoodpornego. 


  
Próbki podkładu do twarzy
Dostałam cztery próbki w kolorze Beige 3. Dla mnie trafiony w 100%. Łatwa aplikacja, nie ma efektu sztucznej maski, nie zostawia plam i makijaż się utrzymuje dopóki go nie zmyję. 



Ogólnie jestem bardzo zadowolona z całego zestawu. Dodam jeszcze , że kompakt jest bardzo przydatny, bo dodałam do niego cień z boxa od Liferia, który też jest na magnes. 


Wszystkich chętnych zapraszam do polubienia strony na fan page'u na facebook'u jak i sprawdzeniu oferty, a także śledzeniu profilu na instagramie.

☞ Facebook
☞ Instagram

box only you - dookoła włosów

box only you - dookoła włosów

Można było się zgłaszać do przetestowania boxa z only you . Nie wahałam się ani chwili, od razu się zapisałam.


Jakie było moje rozczarowanie, że się nie dostałam. No, ale co się dziwić? Było tylko 100 pudełek, a chętnych pewnie mnóstwo. Do wypełnienia formularza mogą przystąpić tylko osoby, które prowadzą blog.

Zapraszam na fan page , tam macie więcej informacji i wszystko jest na bieżąco --> klik

Jakiś czas temu dostałam e-maila, że znalazłam się na dodatkowej liście blogerek do testowania i jeśli chcę przetestować to mam wysłać adres i zgodę, ale się ucieszyłam. Moje włosy to zmora. Po ciąży zmagam się z łupieżem, wypadaniem włosów itp., bardzo mi pomogła odżywka Jantar (recenzja TU) i włosy nie wypadają mi już tak jak na początku, ale do ideału mi jeszcze daleko.

Box przyszedł dzisiaj. Pięknie zapakowane, aż żal było otwierać, ale zawartość zrobiła na mnie ogromne wrażenie i już nie mogę się doczekać przetestowania tych wszystkich kosmetyków .




Te, które już testowały to jaki jest Wasz ulubiony kosmetyk ? 
Od którego warto zacząć testowanie ? 
Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger