selfie project - żel do mycia twarzy & bibułki matujące. recenzja

Witajcie, tym razem przychodzę do Was z recenzją kosmetyków firmy Selfie Project.
Wstyd się przyznać, ale nigdzie ich nie widziałam w sklepach (za rzadko tam bywam niestety!) , ale u wiele blogerek widziałam i postanowiłam podjąć z Nimi współpracę.

Cały proces przebiegł szybko i sprawnie i cieszę się już z paczki, a dwa produkty, które dostałam były testowane pod różnym kątem, bo uwielbiam testować i nie mam nigdy dość ;) .



Żel do mycia twarzy


Pierwszym produktem , z którym chcę się z Wami podzielić jest żel do mycia twarzy.
Żel dokładnie oczyszcza naszą skórę z zanieczyszczeń i sebum, hamuje rozwój bakterii odpowiedzialnych za trądzik.

W składzie pozbawiono parabenów, SLS, SLES i olejów mineralnych, a na ich miejsce wprowadzono dobrze tolerowane przez skórę bezpieczne zamienniki o dobroczynnym działaniu na skórę.
Wyciąg z białej wierzby jest źródłem naturalnego kwasu salicylowego, który działa antybakteryjnie, oczyszcza i wygładza skórę.
Wyciąg z Black Quinoa delikatnie oczyszcza, nawilża i odżywia. Łagodzi  i koi zaczerwienienia.

Żel cudownie pachnie, a opakowanie przykuwa uwagę. Świetnie oczyszcza skórę, ale stosując go codziennie odblokowania porów czy mniejszego wydzielania sebum niestety nie zauważyłam.
Opakowanie ma 250 ml i pompkę ułatwiającą wydobycie żelu.

Żel świetnie sprawdza się do ... czyszczenia pędzli. Przez przypadek użyłam żelu z Selfie Project, bo mój się skończył, ale nie żałuję. Pędzle domyte, jestem zadowolona. :)


Bibułki matujące dla skóry młodej z niedoskonałościami


Bibułki zapewniają natychmiastowy efekt matowej cery. Wchłaniają nadmiar sebum i niwelują nieestetyczne błyszczenie.

Opakowanie jest małe i poręczne, zmieści się do każdej torebki, nawet torebuni :D , w środku znajdziemy 100 bibułek o kolorze lawendowym.

Wystarczy bibułkę docisnąć do partii twarzy, na której się błyszczymy (nie trzemy) , bibułka nie narusza makijażu.

Stosowałam wiele razy, czy to w podróży , czy idąc na spotkanie - dla mnie ten produkt to rewelacja, nie może zabraknąć w torebce.



32 komentarze:

  1. nie znam tej firmy, dziki za testowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. akurat dzisiaj będę w rossmannie:D

      Usuń
    2. wiem, ale rzadko bywam w drogeriach, bo nie mam na miejscu :(

      Usuń
  3. Uwielbiam te produkty :) Swietne są pod każdym względem.

    OdpowiedzUsuń
  4. mama ich krem oraz produkt 3w1 i jestem bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy nie używałam bibułek. Chyba zaopatrzę się w nie i przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już miałam dwa opakowania, tylko te pierwsze mialam z innej firmy ;)

      Usuń
  6. polecam i ja bibułki :) są świetne

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie długo i ja będę mieć możliwość przetestować tą markę ale nieco inne produkty;-) podobno w Rosmannie są dostępne ale jakoś nie zwróciłam na nie uwagi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja rzadko bywam w drogeriach, bo na wiosce mieszkam i nigdy mi nie po drodze ;) . ale jak bede to sie na pewno rozejrzę.

      Usuń
  8. W pierwszej kolejności a pewno zaopatrzę się w bibułki, których aktualnie mi brak :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam je i jestem w stanie polecić każdemu <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Coraz więcej postów widze z tym Selfie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo maja fajne produkty, choć myślałam , że w ofercie mają ich więcej :D

      Usuń
  11. Czytalam juz o tym selfie i najbardziej interesuja mnie bibułki 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Żel do mycia chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak się zbieram do zakupu bibułek matujących, ile ja już czasu się do tego zbieram. Może skuszę się na te co tu opisujesz, mój nos będzie wdzięczny za taki zakup! Tylko tej marki to ja jeszcze nie widziałam, muszę się rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie używałam, ale chętnie przetestuje ☺

    OdpowiedzUsuń
  15. Też na różnych blogach widziałam już te produkty, chyba niedługo opanują rynek kosmetyczny:) żel, super sprawa, szkoda tylko, że nie pomaga na zbytnie wydzielenia sebum . A co do bibułek, to nigdy jeszcze nie stosowałam czegoś takiego, nie miałam przekonania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każda cera inna. u mnie się nie sprawdzilo, a może u ciebie sie sprawdzi. ale warto zakupić chociażby dla samego zapachu :D

      Usuń
  16. Już widziałam na kilku blogach produkty tej firmy. Zapowiadają się ciekawie i sama mam ochotę je przetestować. Bibułki matujące to u mnie trochę nie wypał, kupiłam z Wibo i leżą nie używane w szafce. Nie mam zwyczaju poprawiać makijażu w ciągu dnia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale bibułki nie służą do poprawiania makijazu tylko jak sie swiecisz to sciągają nadmiar sebum. deliaktnie przykladasz i dociskasz do twarzy nie naruszając makijazu. ja mialam bibulki z marion ,ktore tez dawaly rade, ale te z selfie moim zdaniem lepsze

      Usuń
  17. Z Bibułkami nie miałam styczności w ogóle, ani z tą firmą, ale taka współpraca to czysta przyjemność ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tej firmy. Może zaopatrzę się w te bibułuki bo aktualnie nie mam żadnych.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki Tobie poznałam tą firmę. Zapachy nieziemskie. ZObaczymy jak działanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo super kochana ! ciesze się. milego testowania :d

      Usuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger