Testuję z Bombay Bazaar. swati szampon i olejek przeciwłupieżowy - recenzja.

Ostatni tydzień byłam w mieście, w którym się wychowywałam. Cały tydzień spędziłam z córką, spotykałam się z przyjaciółkami i niestety na blogu nie napisałam nic, ale wzięłam kilka produktów ze sobą, aby móc je przetestować i wrócić z recenzją.


Tym razem pod lupę idą produkty od Swati. Pierwszy raz stykam się z tą firmą i byłam bardzo ciekawa efektów, zapachu i jak się spiszą na moich włosach. 

Dostałam olejek i szampon przeciwłupieżowy (drzewo herbaciane i rozmaryn). 
Najpierw trzeba użyć olejku, a dopiero później szamponu. Z olejkami do włosów mam styczność od nie dawna i bardzo polubiłam się z takimi produktami. Zawsze myję włosy wcześniej, aby olejek mieć na włosach tak z 30 minut. 


Olejek jak i szampon mieszczą się w plastikowej buteleczce o pojemności 100 ml. Idealnie nadadzą się na wyjazd, bo zajmują nie wiele miejsca w kosmetyczce. 

Zapach jest cudowny, nie drażni. Buteleczki są poręczne i nie ma problemu z wydostaniem produktu. 

W pierwszej kolejności użyłam olejek, który naniosłam na wilgotne włosy i owinęłam ręcznikiem na około 15 minut (z braku czasu) , spłukałam pod bieżącą wodą. Włosy mam długie, więc trochę czasu mi zajmuje ta czynność, o wiele szybciej idzie mi mycie włosów.

Po spłukaniu olejku, wzięłam się za szampon - w tym przypadku wystarczy niewielka ilość, ponieważ świetnie się pieni. Również w przypadku szamponu mam nawyk zostawiania go na włosach na około 3-5 minut. 



Co mnie zaskoczyło? To, że po umyciu i spłukaniu zapach się utrzymywał. Bardzo lubię to w szamponach. Włosy stały się miękkie, łatwo było rozczesać i dobrze się układały.

A jak to jest z tym łupieżem? Ciężko. Niestety bardzo ciężko jest mi się go pozbyć, jedyne co do tej pory zauważyłam odkąd stosuje produkty Swati to to, że tak bardzo mnie nie swędzi skóra głowy.

Dostałam również krem ziołowy, ale czeka .. sama nie wiem na co ;) . Czekam, aż zrobię sobie domowe SPA i wtedy na pewno powrócę z recenzją tego kremu, bo jeszcze nie miałam okazji go przetestować.


28 komentarzy:

  1. świetna recenzja, czekam na dalsze testy, oczywiście chetnie poczytam o kremie

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie spotkałam się z tą marką.
    Jeśli chodzi o łupież również mam z nim problem. Fryzjerka poleciła mi linię od LISAP Keraplant, miałam wcierkę i szampon i były efekty, może nie zniknął na zawsze ale było go dużo mniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo dzięki. poszukam w necie co to, bo pierwszy raz słyszę .

      Usuń
  3. Sama bym chyba ich nie kupiła...www.piekielnamama.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na dalsze testy. Mam problem z lupiezem u starszej corki!
    Pozdrawiam.
    www.nasza-czworka.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na szczęście nie mam problemu z łupieżem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to się ciesz,bo ja po ciąży się "sypie" ;p , ale jest coraz lepiej.

      Usuń
  7. Ale opakowanie jest cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo intrygujące produkty :D z olejkami tego rodzaju nie miałam jeszcze styczności ale ciekawi mnie jak by poradziły sobie z moim sianem

    OdpowiedzUsuń
  9. również nie słyszałam wcześniej o tej firmie :) a jeśli chodzi o łupież, ja wyleczyłam się szamponem Baby dream z Rossmana :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam go, nadal w sumie mam, ale uzywałam i na łupież nie pomogło ;)

      Usuń
  10. Łupież to przekleństwo. Moja mama pozbyła się go dzięki Nizoralowi. Fryzjerka poradziła jej także, aby nie nosić pod rząd tych samych sweterków czy koszulek, ponieważ łupież przy ubieraniu spada na włosy i atakuje ponownie, bo jest to grzyb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi nawet nizoral nie pomógł ;) . ciezko mam z tymi swoimi włosami ... eh

      Usuń
  11. Oo firma ciekawa, muszę poczytać coś więcej! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubie olejkow, natluszczania wlosow. Czasem jak mus to mus, aby wyprobowac aleeeee.. .zaczynam sie do nich przekonywac, bo po splukaniu wlosy sa mieciutkie. Zalezy w jakim kontekscie sie tez uzywa. Mialam problem w liceum z lupiezem. Jedynie pomogly mi leki na recepte - mieszane masci ktore smarowalam w skore i musialam tak na noc z tym spac. Dla mnie to byl koszmar. Ale sie poprawilo

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzialam na innych blogach również recenzje tych produktów i powiem Ci ze chętnie bym kupiła 😊

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie śliczne opakowania! Szkoda, że olejki na moje włosy to zło :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Olejek mnie bardzo zainteresował ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe kosmetyki - coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bardzo lubię olejować włosy później są takie aksamitne :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  18. Opakowania jakoś szczególnie wzroku nie przyciągają,ale fajnie, że się sprawdzają w praktyce kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  19. I znowu dowiaduję się czegoś nowego :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger