Kuracja uszczelniająca naczynka z witaminą K od Dermofuture, recenzja.

Kuracja uszczelniająca naczynka z witaminą K od Dermofuture, recenzja.

Wczoraj pisałam post o kosmetykach do włosów, które dostałam do przetestowania od Michała z bloga Twoje źródło urody , a na dziś zostało mi do opisania kuracja uszczelniająca naczynka z witaminą K.


Kosmetyk mieści się w niewielkiej buteleczce z ciemnego szkła o pojemności 20 ml.
Kurację dozujemy za pomocą pipety co pozwala nam na wydobycie takiej ilości produktu jakiej potrzebujemy bez marnowania większej ilości.


Zapach nie powala na kolana,ale też nie jest drażniący, za to mistrzem okazała się konsystencja. Nie spływa z twarzy i jest trochę podobna do galarety. Szybko się wchłania co lubię, ponieważ przy dziecku lubię kosmetyki sprawdzone , na które nie muszę czekać godzinami aż się wchłoną.

Ten kosmetyk niestety nie jest trafiony pode mnie, ponieważ nie mam problemu z naczynkami - oddałam go Cioci, która zachwala sobie produkt. U mnie jedynie sprawdził się pod kątem tego, że fajnie nawilżało mi skórę na twarzy.

Kuracja jest bardzo wydajna przez co produkt starczy Nam na bardzo długo. 



Znacie kosmetyki od Dermofuture? 
Szczotka od Irresistible Me , recenzja.

Szczotka od Irresistible Me , recenzja.

Dawno temu dostałam do przetestowania szczotkę prostującą włosy.
Pisałam o tym TU. Nawet zorganizowałam konkurs gdzie była do wygrania taka szczotka, abyście same się mogły przekonać o tym jak działa.


U mnie niestety była totalnym niewypałem. Sama w sobie szczotka fajnie masowała skórę głowy. Mój chłopak również jej używał, bo ma kręcone i długie włosy ;) .
U niego tak samo jak i u mnie kompletnie nie zdała egzaminu. 

Musiałam dokupić przejściówkę, która kosztowała jakieś 15 zł. Przejściówka się może kiedyś przyda, ale szczotka - leży i zalega.


Szczotka nie byłaby zła gdyby miała 2x więcej mocy niż ma. Na moje włosy niestety jest za słaba i nie daje sobie rady. Już wolę prostownicę. 


Efekt końcowy nie jest zadowalający, ponieważ włosy mam bardziej falowane niż proste.
I widać , że nie są doprostowane.


Strona główna | Facebook | Instagram
Kosmetyki do włosów od DermoFuture, recenzja.

Kosmetyki do włosów od DermoFuture, recenzja.

Za kilka dni będzie miesiąc od kiedy stosuje kosmetyki do włosów od Dermofuture.
Dzięki Michałowi z bloga Twoje Źródło Urody mam okazję je przetestować. Wcześniej nie znałam tej firmy, więc tym bardziej byłam ciekawa co oferują i jakie mają kosmetyki.

Wzięłam do przetestowania dwa kosmetyki do włosów i jeden produkt do twarzy.


Największy atut kobiety to włosy. Każda z nas chce mieć długie, zdrowe i mocne włosy.
Moje włosy po porodzie to istny chaos. Mam włosy kręcone - nie prostuje, a mam istne siano.

Na pomoc przychodzą kosmetyki do włosów od DermoFuture.

Szampon przyspieszający wzrost włosów



Opakowanie jest białe, estetyczne i poręczne. Szampon ma 200 ml.
Zapach jest bardzo delikatny, nie drażniący. 
Pieni się średnio, ja mam dość długie włosy, więc muszę nabrać sporo szamponu, aby dobrze umyć głowę, ale używam prawie miesiąc i jeszcze sporo mi go zostało, więc jest wydajny.

Konsystencja szamponu jest gęsta i przezroczysta. 


Stosowanie szamponu DF5 powoduje, że włosy są miękkie i lśniące. Uzupełnieniem składu jest Witamina B5, która nawilża, wygładza i pogrubia włókno włosa, nadaje włosom połysk, ułatwia rozczesywanie, zapobiega rozdwajaniu końcówek, dzięki któremu włosy łatwiej 
się rozczesują i nie elektryzują się.

Ciężko mi ocenić czy szampon faktycznie przyspieszył wzrost moich włosów, ale ja osobiście nie będę nad tym ubolewać, bo testując te produkty, ten szampon zależało mi głównie na tym, aby wzmocniły moje włosy.

Do szamponu używałam również kurację przyspieszającą wzrost i zapobiegająca wypadaniu włosów.
Jestem zadowolona z szamponu, widzę, że przy systematycznym stosowaniu wypada mi mniejsza ilość włosów. Oczywiście mam świadomość, że opakowania, które mi się skończą to będzie za mało i będę musiała dokupić następne, aby kontynuować kurację. 

Dodatkowym atutem tego szamponu jest to, że lepiej mi ujarzmić moje kręcone włosy, łatwiej się rozczesują i lepiej układają. I powtórzę po raz drugi, że włosy są miękkie w dotyku. 

Uzupełnieniem do szamponu było codziennie stosowanie kuracji w sprayu.


Psikałam skórę głowy codziennie rano, bo mam wtedy więcej czasu aniżeli wieczorem.
Pojemność opakowania to 30ml, który posiada również atomizer ułatwiający aplikację.

Tak jak w przypadku szamponu nie zależy mi na długich włosach (chce ściąć), ale na tym, aby nie wypadały mi garściami. Tu muszę przyznać, że zauważyłam różnicę.
Przyznam się, że do tej całej kuracji używałam jeszcze po szamponie - maski do włosów od Farmavit, który również miał mi pomóc z pozbyciem się problemu jakim jest wypadanie włosów.

Takie preparaty należy stosować regularnie i dłużej niż miesiąc - oczywiście zależy jaki efekt chcemy osiągnąć. Ja wiem, że kiedy skończę opakowanie to włosy nadal będą lecieć, ale już w nie takiej ilości jak przed rozpoczęciem kuracji.

Ostatni produkt z pierwszego zdjęcia opiszę w następnym poście :)



Bomba olejkowa od Evree, recenzja.

Bomba olejkowa od Evree, recenzja.

Jak każda kobieta uwielbiam kosmetyki, im więcej tym lepiej.
Uwielbiam testować i być na bieżąco z nowymi trendami.

Evree na oku mam od dawna. Kiedyś, będąc we Wrocławiu zaszłam do Rossmanna i za około 7 zł można było kupić tonik różany - nawet nie wiecie jak żałuję, że go wtedy nie wzięłam.
Do przetestowania dostałam kosmetyki pod prysznic i do pielęgnacji ciała.


Najbardziej byłam ciekawa peelingu. Muszę przyznać, że mają naprawdę fajne kosmetyki i na pewno sięgnę po jakieś inne. 

Olejek do ciała






Przy użyciu całej serii zauważyłam, że moje rozstępy po porodzie zaczęły się wybielać. Skóra jest gładsza i bardziej nawilżona.
Ma przepiękny zapach, a produkt szybko się wchłania nie pozostawiając na ubraniach plam.

Olejek świetnie się nadaję do masażu :) . Olejek ma płynną, lekką konsystencję o żółtym zabarwieniu. . W moim odczuciu jest to świetny produkt, który wyznacza się dobrym składem i ładnym zapachem.

Receptura zawiera następujące olejki aktywne:


  • olejek makadamia - spowalnia procesy starzenia, głęboko odżywia, zawiera naturalne filtry UV, poprawia sprężystość skóry, pomaga w walce z rozstępami
  • olejek jojoba - bliski naturalnej strukturze ludzkiej skóry, reguluje poziom natłuszczenia, chroni przed utratą nawilżenia, zapobiega powstawaniu rozstępów
  • olejek migdałowy - zalecany dla skóry wrażliwej, podrażnionej i swędzącej, bogate źródło substancji przeciwstarzeniowych, zmiękcza i wygładza
  • olejek avocado - głęboko wnika w skórę, bogactwo witamin, regeneruje skórę przesuszoną i dojrzałą, spłyca zmarszczki i poprawia napięcie skóry
  • olejek z wiesiołka - zawiera kwas linolowy, który wygładza i nawilża, chroni przed promieniami UV i wolnymi rodnikami odpowiedzialnymi za starzenie się skóry
  • olejek z pestek winogron - zwiększa elastyczność skóry w przypadku niedoskonałości (rozstępy, blizny, żylaki, pajączki), silny antyoksydant, stymuluje odnowę komórek naskórka
  • olejek ryżowy - zawiera beta-karoten wyrównujący koloryt skóry, pomaga w niwelowaniu przebarwień, posiada właściwości regenerujące, odżywcze i ochronne



Olejek pod prysznic




Olejków pod prysznic za bardzo nie lubię, bo miałam jedną przygodę z pewnym olejkiem - firmy nie podam. W każdym razie przy tamtej firmie X miałam wrażenie, że jestem tłusta i nie mogę z siebie zmyć, więc minęło kilka dni zanim się przekonałam do tego olejku i faktycznie postanowiłam się nim umyć.

Osobiście nie sięgnęłabym po ten olejek po raz drugi, ale o tym zaraz.
Plusem zdecydowanie jest to, iż rzeczywiście składa się z samych naturalnych olejków i pozostawia skórę nawilżoną, ale na tym plusy się kończą.

Samo używanie jest toporne, ponieważ olejek w ogóle się nie pieni, więc trzeba się nim nacierać.
Kolejnym minusem jest wydajność. Po około 4-5 razach używania nie mam już połowy butelki.
Kolejnym minusem jest zapach. Totalnie do mnie nie przemawia.

Zostało mi mniej niż połowa butelki i chyba spróbuje nim umyć pędzle.




Peeling do ciała




Peelingiem jestem zachwycona. Produkt jest przeznaczony do każdego rodzaju skóry. 

Dzięki połączeniu drobinek cukru trzcinowego i soli jodowanej, peeling Multioils Bomb dogłębnie usuwa martwy naskórek, poprawia krążenie oraz stymuluje naturalne procesy regeneracji skóry.

Peeling pozostawia na ciele delikatną ochronną warstwę, dzięki której skóra staje się długotrwale nawilżona i aksamitnie gładka. A do tego nieziemsko pachnie! Zmień zwykły peeling, na peeling na bazie naturalnych olejków!

Skład:



Sucrose, Sodium Chloride, Glycine Soja (Soybean) Oil, Isopropyl Myristate, Hydrogenated Vegetable Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Magnifera Indica Seed Butter, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Crambe Abyssinica (Abyssinian) Seed Oil, Silybum Marianum Seed Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Propylene Glycol, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Parfum, Benzyl Salicylate, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool.

Opakowanie jest plastikowe z odkręcanym wieczkiem. Pojemność opakowania to 350g.
Po odkręceniu górnego wieczka pod spodem jest dodatkowe przezroczyste wieczko, aby mieć pewność, że nikt przed Nami nie pchał tam paluchów.

Peeling ten zaliczam do mocnych "zdzieraków", u mnie sprawdziło się rewelacyjnie. Skóra po faktycznie była wygładzona i nawilżona. Z całej tej serii kosmetyków, które dostałam do przetestowania to właśnie z peelingu jestem najbardziej zadowolona i wywarło na mnie pozytywne wrażenie. 

Dla pełnego efektu redukcji blizn i rozstępów stosuj razem z pozostałymi produktami z gamy Evree Multioils Bomb: Nawilżającym olejkiem pod prysznic i Upiększającym olejkiem do ciała.
Pomysł na urodziny dla Niego, czyli randka na strzelnicy.

Pomysł na urodziny dla Niego, czyli randka na strzelnicy.

Nie wiem jak Wy, ale kupić coś mojemu facetowi to zmora. Albo wszystko ma, albo nie potrzebuje. 
Dałam sobie spokój z typowymi prezentami typu skarpetki czy koszula. Stwierdziłam, że żyje się tylko raz i warto czasem zaszaleć. 

Może to być wspólne wyjście na basen czy też do kina, ale ja lubię ryzyko i adrenalinę, więc wymyśliłam wizytę na strzelnicy.

Sama, gdy chodziłam do technikum często uczęszczałam na strzelnicę i był to świetny pomysł na spędzenie czasu. Nawet między szkołami były zawody w strzelaniu, choć ja osobiście się na to nie pisałam, bo nie lubiłam się zwalniać z zajęć, a dość często były te zawody, więc chodziłam tylko rekreacyjnie.

Asy strzelectwa  to firma, którą tworzą trenerzy, instruktorzy i zawodnicy. Nasza oferta oparta jest na wiedzy i wieloletnim doświadczeniu naszej kadry. 

Oferta skierowana jest do każdego, kto chciałby zacząć swoją przygodę ze strzelectwem. Bez względu na wiek czy płeć. Strzelectwo to dyscyplina dla każdego. Jeżeli do tej pory myśleliście  inaczej to najwyższy czas złamać ten stereotyp.

Firma oferuje również wyrobienie pozwolenia na broń.



Myślę, że to będzie coś nowego, odmiennego i taka forma prezentu spodoba się niejednemu mężczyźnie.


sammydress , recenzja

sammydress , recenzja

Paczka przyszła mi niekompletna, ale opiekunka naciska na recenzję. Większość mi przyszła, ale sukienka i breloczek dla koleżanki mi nie przyszło. Pozostaje czekać.

Dziś opiszę Wam 3 produkty, które zamawiałam i doszły.
Będzie to torebka, zegarek i dla koleżanki bluzka dla dziecka. 





Przepiękna różowa torebka. W sam raz na wiosnę. Pomieści drobne bibeloty typu komórka, porftel, chusteczki, pomadka ;)

Z racji tego, że nie ma już torebek wskoczy Wam na torebki ogólnie.





Bluza jeszcze za duża na synka koleżanki, ale mówiła, że nie jest zła ;) 



Dla przypomnienia:




Farmavit - dla każdego coś dobrego, recenzja.

Farmavit - dla każdego coś dobrego, recenzja.

Od miesiąca testuje produkty od Farmavit. Wybrałam sobie produkty do każdej partii ciała.
Perfum, produkty do twarzy, do włosów. 
Oczywiście najwięcej czasu zajęło mi przetestowanie maseczki do włosów. 


W pierwszej kolejności chciałam opisać mikropeeling oczyszczający do twarzy, w którym się po prostu zakochałam.
Produkt mieści się w tubce o pojemności 75 ml. Tubka jest odkręcana.
Peeling jest przezroczysty o delikatnym i nie drażniącym zapachu.
Co mi się spodobało w tym produkcie? Walczę z wągrami, a przy regularnym stosowaniu zapobiega powstawanie czarnych kropek.
Mikropeeling poprawia strukturę skóry i przywraca jej zdrowy wygląd.


Sposób użycia:

Stosować na wilgotną skórę twarzy, delikatnie masując kilka minut następnie obficie spłukać wodą.




Drugim produktem, który chce opisać to odbudowująca maska do włosów zniszczonych i wypadających.
Sam zapach nie powala na kolana, ale stosuję regularnie i mogę przyznać , że widać efekty.
Opakowanie ma pojemność 200 ml.

Działanie balsamu:
-olejek z jojoby ,ze słodkich migdałów i z oliwki natychmiastowo wygładza powierzchnię włosów na całej długości ,idealnie odżywia ,nawilża nadając im naturalny połysk
-proteiny z ziarna pszenicy działają odbudowująco na strukturę zniszczonych włosów,skuteczne przy rozdwajających się końcówkach
-zielona glinka ,skrzyp polny,krzem zapobiega wypadaniu włosów , działa wzmacniająco na włosy i cebulki włosowe zapobiegając zestarzeniu się ich i dodając im objetości,pobudza i regeneruje skórę głowy,pomaga na szybki racjonalny odrost.
łopian ,pokrzywa wzmacnia naczynka krwionośne i pobudza układ krążenia,działa odtłuszczająco
-olejek z Ylang-Ylang,gerbera,lawendy,kopru,cytryny i anyżu odżywia ,ochrania nawilża włos od wewnątrz do zewnątrz,zdecydowanie poprawia ich kondycję nadając im miękkość i połysk.




Następny produkt to krem normalizujący do cery tłustej.
Krem przepięknie pachnie, jest delikatny i łatwo się wchłania. 




Ostatni produkt, który przetestowała to woda perfumowana orientalno-kwiatowa.
Pojemność to 100 ml. Zapach wietrzeje po jakiś 2-3h. Mojemu chłopakowi bardzo spodobał się ten zapach jak mu pokazałam. 





Strona główna | Facebook
Klinika Le Spa, zrób coś dla siebie.

Klinika Le Spa, zrób coś dla siebie.

Żadna z nas nie jest idealna. Która z nas nie marzyła o poprawieniu biustu, ust, nosa czy czegokolwiek innego. 
Gabinet SPA to coś o czym marzy każda. 



"Le Spa to miejsce łączące medycynę estetyczną, gabinet kosmetyczny oraz salon masażu, wymarzone dla tych,
którzy zawsze pragną czuć się świetnie w swojej skórze. Goście Le Spa docenią kameralny nastrój klimatycznych
wnętrz i bogatą ofertę zabiegów, precyzyjnie dobranych w oparciu o światowe osiągnięcia kosmetologii
i medycyny piękna."


Klinika Le Spa (www.lespa.pl)mieści się w Warszawie. Dla niektórych może to być daleko, ale jeśli ja bym się zdecydowała na taki zabieg to wybrałabym profesjonalny salon, w którym odnalazłabym spokój, renomę czy profesjonalną pomoc. 


Zabiegów jest mnóstwo, oferta jest obszerna. Każda znajdzie interesującą ofertę dla siebie.


Ja bym z chęcią wypróbowała masaż ! Żyjemy w biegu, praca, dom, dzieci, że zapominamy o sobie. Warto czasem zrobić coś dla siebie, zatrzymać się na chwilę. 

Każda z nas jest piękna, ale każda też ma wady, które by chciała poprawić. 
Klinika Le Spa gwarantuje zadowolenie klientów.


To też dobra okazja, aby wykupić Mamie w prezencie wizytę w takiej klinice.
Gdybym mogła się wybrać do takiej kliniki to oprócz masażu wybrałabym oczyszczanie twarzy. 



Gwiazdy takie jak Agnieszka Więdłocha, Martyna Krupińska czy Maja Bohosiewicz również korzystają z zabiegów oferowanych przez tę klinikę. 

Fotoksiążka od Saal-Digital , recenzja.

Fotoksiążka od Saal-Digital , recenzja.

Przeglądając facebooka natknęłam się na reklamę Saal-Digital. Poszukiwali osób do przetestowania foto-książki. Chwilę pomyślałam czy w ogóle chcę się za to zabierać, ale stwierdziłam, że to będzie bardzo fajna pamiątka, ponieważ zrobiłam zbiór zdjęć mojego dziecka.


Zgłoszenie wypełniłam za pomocą facebooka, a cała reszta procedury była za pomocą e-maila. Nawet nie przypuszczałam, że uda mi się dostać do przetestowania. 
Wszystkie szczegóły współpracy dostałam na mejla, łącznie z wymogami i na jaką kwotę. 
Kwotę do wykorzystania miałam na 200 zł .

Oczywiście od razu zabrałam się do pracy. W pierwszej kolejności musiałam ściągnąć na komputer aplikację, w której tworzy się foto-książkę.


Tworzenie takiej książki to była fajna zabawa. Choć mam tak dużo zdjęć córeczki, że nie mogłam się zdecydować, które chce zdjęcia. Dlatego spędziłam nad tym około godziny wybierając zdjęcia i umieszczając je w aplikacji.

Kiedy już stworzyłam foto-książkę pozostało ją "przesłać", zapłacić (miałam bon) i czekać na przesyłkę.


Wszystko co dotyczyło paczki dostawałam na e-maila.
Moja foto-książka składa się z 10 stron, strony wewnętrzne są błyszczące, a same kartki są grube. Książka jest porządnie wykonana i jest to piękna pamiątka na długie lata.

Samo czekanie na przesyłkę nie trwało długo. Byłam zaskoczona ekspresowym dotarciem paczki do mojego domu.




Z całości jestem bardzo zadowolona. Samo poruszanie się po aplikacji jest bardzo łatwe, chociaż obawiałam się, że będzie skomplikowane, ale wcale takie nie było. 



@saal.digital.polska
#saaldigitalpolska

Warto śledzić stronę na facebooku , ponieważ co jakiś czas pojawia się informacja o to, że szukają osób do przetestowania. Ostatnio się natknęłam, że szukają do przetestowania obrazu. Ja niestety nie miałabym gdzie takiego obrazu powiesić, więc póki co się nie zgłaszam, ale warto. :) 
Zaczynamy testowanie z LASHVOLUTION

Zaczynamy testowanie z LASHVOLUTION

Dostałam do przetestowania serum do rzęs od LashVolution. 
Kilka dni się zastanawiałam czy podjąć współpracę czy też nie. 
Przede wszystkim zadałam sobie pytanie czy potrzebuję tego serum i czego od niego oczekuje? 


Jestem ciekawa efektu dłuższych rzęs, ale też chciałabym aby moje rzęsy były grubsze. Już od kilku dni testuje serum i czekam na efekt końcowy.

W pudełku znalazłam serum i kartonik do zmierzenia długości rzęs. 


Moje rzęsy jakieś różnej długości, ale zobaczymy ile mi urosną przez te kilka tygodni stosowania.


Znacie serum od LashVolution ? Ktoś używał? 
Za kilka tygodni wrócę z postem o efektach. Sama jestem ciekawa.


Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger