Delia, płukanki do włosów. Recenzja.

Moja pierwsza paczka od Delia Cosmetics zawierała trzy płukanki do włosów o dość kontrowersyjnych kolorach  - fioletowy, różowy i srebrny. Dodatkowo zostały dołączone nietypowe gumki do włosów.



Moim marzeniem było mieć włosy różowe. 
Tak się na to przygotowałam, że w te pędy poszłam sobie włosy zrobić tą różową płukanką.
Niestety kolor nie chwycił. Uwaliłam pół łazienki, siebie (ręce) i ręcznik biały, który ma teraz różowe kreski (owinęłam ręcznikiem włosy).

Co się okazało? Płukanki są dla blondynek. Brawo dla mnie !!
Z wielkim bólem myślałam komu by je wcisnąć, aby je przetestował dla mnie.
Niestety na trzy płukanki tylko dwie zostały przetestowane - różowy i fioletowy.

W zależności od intensywności koloru lejemy płukankę. 
Tak naprawdę przeznaczenie tych płukanek jest takie, że służą do niwelowania niechcianych żółtych refleksów na naturalnych/farbowanych włosach. Dlatego kolor chwyci osobom,które posiadają blond, siwe albo rozjaśniane - ja do żadnej kategorii nie należę, więc u mnie płukanki się nie sprawdziły - za to pięknie zabarwiły mi ręcznik ;) .

Kolor różowy testowała córka mojej znajomej. Są wakacje, więc dziecko chciało zaszaleć. Spotkałam ją raz jak szłam na spacer i aż zazdrość mnie wzięła, bo tak fajnie się u niej prezentowała płukanka.



Fioletową płukankę testowała moja sąsiadka, u której efekt jest trochę lżejszy. 


Niestety nie udało mi się przetestować u nikogo srebrnego koloru. 

A Wy byście się skusili na taką metamorfozę? :D 

26 komentarzy:

  1. Takie szalone kolory to jednak nie dla mnie. Wolę klasykę. Ja bym ich użyła raczej do tonowania niechcianych odcieni przy blond włosach, czyli zgodnie z przeznaczeniem. Za to dla dzieci fajna sprawa na wakacje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że mam ciemne włosy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy efekt. Ja sobie nie umiem wyobrazić siebie z takimi włosami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to sie zmyje za 3-4 myciem włosów ;)

      Usuń
  4. Mam czarne włosy. Mogłabym tonę nałożyć aby mieć efekt. Ale dużo osób np z różowymi widziałam. Jednak to nie moja bajka. Pozostaje przy moich tradycyjnych. Niecwyobrazam siebie w innym kolorze 😊😊😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wątpie zeby ci cokolwiek złapało jakbyś 10 nawet nałożyła :P

      Usuń
  5. Dużo płukanki musiały zuzyć żeby mieć taki efekt :) u młodej wyszło fajnie, u tej sąsiadki nie równo jakoś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo widocznie sobie pasemka jakieś robiła haha :D nawet nie wiem, bo nie pytałam :)

      Usuń
  6. Oj fakt, płukanka nieźle barwi wszystko wokół. Ja podłogę szorowałam acetonem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu haha. ja podłogi nie uwaliłam, ale wannę tak. już na szczęście wszystko zeszło :D

      Usuń
  7. Niestety mam za ciemne włosy na te płukanki :<

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety też bym z różem zaszalała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam za ciemne wlosy na takie wynalazki :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdybym była blondynką, to jak najbardziej, ale jestem szatynką, więc mogę pomarzyć :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam włosy czarne jak węgiel, więc też nie mogę sobie pozwolić na takie płukanki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Raz też pod wpływem chwili kupiłam szarą piankę, a okazało się, że to do blond włosów ;D natomiast teraz mam blond i mam różową i srebrną. Teraz robię delikatny róż, ale za pierwszym razem wyszedł mi własnie takie mocny efekt jak na zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
  13. wow jaki super efekt, niestety u mnie coś takiego nie wyjdzie bo mam za ciemne włoski:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawe produkty na moich włosach wyszły by idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czaszami mam ochotę na przetestowanie takich kolorków na moich włosach, a czasami nie. Zależy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta różowa to i mojej córci by sie spodobała. Kupiliśmy kiedys farbę w sprayu do włosów ale po kilku minutach śladu po niej nie było

    OdpowiedzUsuń
  17. Fiolet całkiem fajny :D Dobre będą na festiwalowe szaleństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Aktualnie mam ciemne włosy, więc u mnie nie byłoby efektu, ale marze o czerwonych końcach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.