Lirene: Głęboko oczyszczający peeling gruboziarnisty, recenzja.

Na ten peeling się natknęłam w sklepie Biedronka i upolowałam go na promocji.
Testuję go od ponad miesiąca.


Opakowanie jest bardzo poręczne o pojemności 100ml z zakrętką na "klik".
Tu mi się bardzo podoba to, że produktu nabieramy tyle ile potrzebujemy i nie leci nam więcej niż potrzebujemy.
Dzięki przezroczystemu opakowaniu widzimy ile produktu nam jeszcze zostało.



Peeling ma kremową konsystencję i zawiera grube ziarna, które masują naszą skórę twarzy dodatkowo nawilżając i wygładzając.
Dobrze radzi sobie z martwym naskórkiem , oczyszcza pory choć w tej kwestii mógłby sobie radzić lepiej. 

Zapach jest bardzo przyjemny, peeling usuwa nadmiar sebum.

Peelingu używałam dwa razy w tygodniu tak jak zaleca producent i produktu przy takim zużyciu starczał mi na miesiąc. Nanosimy peeling na twarz i masujemy przez 2-3 minuty, zmywamy ciepłą wodą. 

Nawilżające właściwości peelingu zapewniają wspaniałe uczucie komfortu i aksamitnego dotyku.

Znacie ten produkt ?? 

25 komentarzy:

  1. spodobał mi się ten peeling szczegolnie ze wzgledu na te uczucie komfortu. do tego ma grube ziarna czyli kolejny plus

    OdpowiedzUsuń
  2. Grube ziarna hmmm do tej pory używałam tych peelingow z małymi ziarenkami. Nigdy grubszych nie miałam. Chętnie bym wypróbowała 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Produktu nie znam, ale od jakiegoś czasu uwielbiam peelingi różnego rodzaju, więc może to być produkt dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. ja to samo . chetnie po nie sięgam i testuje co rusz nowe :D

      Usuń
  5. Uwielbiam peelingi, nie ma nic lepszego

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł na bloga, bardzo przydatne informacje ;D
    My dopiero powstajemy więc zapraszamy do nas:
    https://testowaniezpaulaiwera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam, ale ostatnio dużo produktów Lirene jest w mojej pielęgnacji, więc i na ten chętnie się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego akurat nie , ale peelingi to u mnie podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam peelingi a ten wygląda wspaniale. Akurat do wypróbowania

    OdpowiedzUsuń
  10. Tego akurat nie znam, mam enzymatyczny z Lirene i jestem zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zwykle kupuję peelingi w saszetkach i nie wiem czemu nie pomyslałam zeby skusić się na taki produkt co starczy mi na dłużej!

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znam tego produktu, ale ogolnie polubilam sie z lirene bardzo :) maja dobre kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie pellingi o srosuje je regularnie. Na pewno i ten wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mam żadnego pellingu. Dopiero sie rozglądam za jakims

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam cerę naczynkowa i mogę używać tylko peeling enzymatyczny, gruboziarniste używam na pozostałych częściach ciała- tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Posiadam różowy enzymatyczny.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdecydowanie wolę te drobnoziarniste lub enzymatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam produkty z Lirene. Nie miałam jeszcze żadnego peelingu od nich, ale muszę w końcu to zmienić. Może zakupię ten, co polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Very interesting post :)
    I follow you ♥
    Visit my blog if you want

    Janalukic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. ja z tej serii mam różowy peeling enzymatyczny, który absolutnie uwielbiam! wierzę, że i ten jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię peelingi, może i ten wypróbuje :D
    Zapraszam do mnie:
    BLOG

    INSTAGRAM
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie Lirene się nie sprawdzał, więc jakoś nie sięgam po ich produkty.

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam kiedyś ten peeling ale wersję różową ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie zbyt lubie peelingi, ale firmę bardzo lubie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.