Morska pielęgnacja od Lirene z linii Mineral Collection, recenzja.

Jakiś czas temu zawitał do mnie taki przepiękny zestaw od Lirene.
W paczce znalazłam trzy produkty z morskiej kolekcji: dwa balsamy i olejkową mgiełkę do ciała. 

Mają przepiękne opakowania, które od razu wpadają w oko. 
Patrząc na nie skojarzenia mam związane z latem i morzem.
Chętnie sięgnęłam po te kosmetyki i jak zawsze mnie nie zawiodły.
Jeśli jesteście ciekawi jak cała linia się sprawdziła u mnie to zapraszam.


Moim ulubionym produktem zdecydowanie jest olejkowa mgiełka do ciała, a dlaczego?
To produkt dla leniuszków, czasem po całym dniu naprawdę nie mam siły się balsamować, więc z pomocą przychodzi mi taki olejek. Wystarczy kilka razy popsikać na różne partie ciała i gotowe.

Dzięki lekkiej, dwufazowej formule mgiełka szybko się wchłania. Z racji tego, że produkt jest dwufazowy przed każdym użyciem należy wstrząsnąć opakowaniem. Nie pozostawia również tłustej warstwy. Opakowanie jest plastikowe o pojemności 195 ml zakończony wygodnym aplikatorem, która pozwala na precyzyjne psiknięcie ;) . Bardzo lubię tego typu produkty. U mnie świetnie się sprawdza w podróży i mgiełkę zawsze pakuję do kosmetyczki. 

Zapach jest cudowny, delikatny i nie drażniący. Mgiełka mnie nie uczuliła, więc to dodatkowy plus.
Po użyciu skóra jest nawilżona i gładka. 
Mgiełka świetnie wygładza, więc bardzo często używam jej po depilacji nóg. 
Składnikiem aktywnym jest koral morski. 



Lekki balsam odżywczy do ciała stosuję  rano po prysznicu.
Balsam ma delikatną konsystencję i bardzo szybko się wchłania, dlatego używam go z rana do nawilżenia skóry. 

Produkt zamknięty jest w wygodnej i miękkiej tubie o pojemności 200 ml z zamknięciem na "klik". 
Jedwab morski stymuluje skórę i zabezpiecza przed szkodliwymi wpływami atmosferycznymi.
Zawarte w balsamie zielone kapsułki z witaminą E chroni biologiczną aktywność i uwalnia pielęgnacyjne właściwości dopiero podczas aplikacji na skórze. 

Balsam jest przeznaczony do skóry normalnej. Ja się borykam z AZS, ale balsam nie wywołał u mnie reakcji alergicznej, więc sięgam po niego bez obawy, że zacznę się drapać.




Ostatni produkt z morskiej pielęgnacji to multi-regenerujący balsam do ciała.
Używam go po treningu. Zawarte w balsamie minerały z Morza Martwego zawierają cenne mikroelementy takie jak: potas , magnez i jod. 
Intensywnie odbudowują i wzmacniają barierę skórną zapewniając przy tym regenerację.

Działanie balsamu to przede wszystkim nawilżenie i regeneracja.
Ci, którzy śledzą mojego bloga wiedzą, że nawilżenie skóry u mnie to podstawa, bo mam bardzo suchą i nie mogę sobie pozwolić na lenistwo.

Tak jak poprzedni balsam również ten ma taką samą pojemność, czyli 200 ml i również zamknięty jest w miękkiej tubie z zamknięciem na "klik". 



Cała linia bardzo przypadła mi do gustu.
Lirene postawiło przede wszystkim na regenerację i nawilżenie , co bardzo sprzyja mojej skórze, która wymaga właśnie tych dwóch elementów. 

Granica cenowa wszystkich produktów to około 15-20 zł, więc to nie jest tak drogo.
Jak mi się skończy mgiełka to na pewno sięgnę po kolejną. 
Zaczęłam też ćwiczyć od jakiegoś czasu, więc zawsze po treningu używam multi-regenerującego balsamu. 

Mineral Collection pozostawia na ciele subtelny i świeży zapach, nadaje skórze aksamitnej gładkości doskonale ją pielęgnując. Z całości zestawu jestem bardzo zadowolona i Ci, którzy jeszcze nie próbowali zachęcam do przetestowania chociażby jednego kosmetyku - wtedy sięgnięcie po więcej.

Widzieliście już na półkach sklepowych te kosmetyki? 

38 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy skład maja. Z chęcią bym je wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie zestaw wyglądem kojarzy i mi się z morzem. Przydałaby mi się mgiełka ❤ bywają takie dni, ze już wieczorem po kąpieli nie mam mocy na "balsamowanie". Siły witalne odmawiają posłuszeństwa, a przez te upal y mam suchą skor e, niz zwykle. Genialny zestaw.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też dostałam ten zestaw :)
    Najlepiej u mnie sprawdził się ten balsam to skóry suchej - naprawdę działał cuda i nogi posmarowane nim wyglądały jak po użyciu jakiegoś preperatu z oliwką :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna recenzja, bardzo lubię kosmetyki tej marki i chętnie bym tą serię wypróbowała :) Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  5. Na mgiełkę mnie skutecznie skusiłaś. Przyzwyczaiłam się co codziennego nawilżania ciała, ale są takie dni kiedy się nie chce bawić w rozsmarowywanie maseł czy balsamów. Mgiełka wydaje się idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mgiełka pewnie znajdzie się niedługo również w mojej kosmetyczce. :)
    Obserwuję. :)
    Pozdrawiam!
    kwiatki-wariatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. W sklepie jeszcze tych cudeniek nie widziałam, ale jak tylko zobaczę to chce je mieć:)

    OdpowiedzUsuń
  8. mgiełka do ciała bardzo jestem jej ciekawa musze kupic !

    OdpowiedzUsuń
  9. Obecnie mgiełka jest na promocji w rossmannie, chyba się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie wypróbowałabym całą serię

    OdpowiedzUsuń
  11. ja z lirene mam zel do twarzy, taka rozowa wersje.. jak on pieknie pachnie :D Ciekawa jestem jak ten zestaw sprawdzilby sie u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mi się podobają delikatne zapachy tej serii. Również najbardziej lubię mgiełkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam zapach tych kosmetykow jednak niestety mnie akurat uczulaja i nie moge ich uzywac.

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniecznie musze kupic ta mgielke do ciala.

    OdpowiedzUsuń
  15. Olejkowa mgiełka do ciała... Czegoś takiego szukałam ostatnio - spróbuję tej, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Za balsamami nie przepadam.
    Jednak mgiełka bardzo mnie zaciekawiła- a produkty Lirene lubię więc pewnie się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Multi-regenerujący balsamik mnie zaciekawił. Ogólnie Lirene mają fajne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  18. mam ten zestaw - czeka u mnie w kolejnce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jestem ciekawa Twojej recenzji :)

      Usuń
  19. Zaciekawiła mnie mgiełka.
    Firmę znam i mam z niej kilka produktów. Nie droga a godna uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpowiedzi
    1. ponoć promocja w rossmannie, więc leć :D

      Usuń
  21. Z chęcią wypróbowałabym całą serię, wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z ogromną chęcią bym wypróbowała :) Tej serii jeszcze nie miałam i ceny sa przystępne :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam kosmetyki od Lirene, a te jeszcze kusza opakowaniem, które kojarzy mi się z nadmorskim klimatem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie również najbardziej zaciekawiła ta mgiełka. Szata graficzna tych produktów jest mega! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mgiełka fajna sprawa. uwielbiam ją używać :)

      Usuń
  25. Kochamy Lirene za te ich kosmetyki ^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Odkąd pojawiła się ta linia mam chęć ją zakupić. Uwielbiam Lirene za ich produkty i dumna jestem, że to nasza Polska marka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zastanawiaj się tylko kupuj, bo cała linia jest cudowna < 3

      Usuń
  27. Bardzo lubie Lirene, ale tej serii nigdzie nie widziałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię tą firmę, Mam kilka kosmetyków z tej firmy ale tych nie znam

    OdpowiedzUsuń
  29. lubie te firme, niestety tych produktow jeszcze nie widziałam, a wyglądają super:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.